gorący news

Nowy koncertowy album

Podczas ostatniego koncertu Billie Joe potwierdził, że niebawem światło dzienne ujrzy nowy koncertowy longplay. Mało tego, na albumie znajdzie się piosenka Cigarettes and Valentines, którą zespół wykonał dwa razy pod rząd na występie. Podczas koncertu można było też usłyszeć inną piosenkę Olivię.

Artykuły

Artykuły > Wywiady


Billie Joe dla Maxim - 2009, sierpień
Tłumaczenie: worry
Źródło: Maxim
Jak zwracać się do Ciebie? Billie Joe czy B.J.? Niektórzy mówią do mnie Billie, niektórzy Billie Joe. Oba zwroty są dobre. Ale tylko mój ojciec miał prawo mówić do mnie B.J. Tylko on jeden.

Rozumiem. Zatem B.J. jaka jest najfajniejsza rzecz w największym zespole punkrockowym na ziemi? Granie wielkich koncertów. Patrzysz na zgromadzoną publikę w liczbie 50 tys. I myślisz sobie: „Ja pierdolę, nie ma w tej chwili na świecie takiego miejsca w którym wolałbym być niż to – tu, teraz”

Nieźle jak na szkolnego dezertera. Nigdy nie żałowałeś porzucenia szkoły? Samego faktu raczej nie. Miałem wtedy tyle zaległości, że nie możliwym przeze mnie było ukończenie szkoły średniej. Zaczynaliśmy wtedy jako zespół, graliśmy koncerty i rozpoczęliśmy nagrywać naszą pierwszą EP-kę. W tamtym momencie uznałem, że szkoła nie ma mi nic do zaoferowania. Tak więc ją rzuciłem. Późniejsze wydarzenia świadczą, że to obróciło się dość dobrze dla mnie.

Jakiego narkotyku nigdy byś już nie wziął w życiu? Zdecydowanie kwasu. Nie żałuję że go wziąłem ,ale za cholerę bym tego nie zrobił drugi raz. Jestem za bardzo neurotyczny do tego. Zapewne siedziałbym z 9 godzin ssąc swego kciuka.

Green Day wydaje się być w tej chwili najbardziej zaangażowanym politycznie zespołem rockowym. Czy kiedykolwiek mógłbyś kandydować na jakieś stanowisko? Nieee, Byłem przez chwilę w Partii Zielonych i chciałem być bardziej aktywny politycznie. Ale startowanie na stanowisko byłoby narkotykiem. Wciągnęłoby… „Christian”. Musisz być świętym. Co przede wszystkim znaczy że musisz być kłamcą.

Na podstawie American Idiot stworzono nowatorski musical. Czy kiedykolwiek myślałeś o aktorstwie? W połowie lat 90-ych,w okresie Dookie, miałem mnóstwo ofert – typowych gównianych banałów dla nastolatków. Ale nie mógłbym zrobić filmu tak z miejsca. Wolę powoli w to wchodzić. Chcę rozśmieszać ludzi.

Kogo widziałbyś w filmie biograficznym o Tobie? Rany. Nie mam pojęcia! Ktoś wyższy ode mnie byłby ok. Albo nie. Ktoś niższy, jak np. Tom Cruise. Jak w filmie o The Doors, gdzie aktorzy byli bardziej obleśni od aktualnych członków zespołu.

Od 21 roku życia jesteś mężem jednej kobiety. Uzasadnij monogamię, proszę. Znam Adrienne 19 lat. W naszym związku jest i wiara i zaufanie. Możesz to uznać za jakieś pieprzone dziwactwo. Zrozumiem, jeśli miałeś choć raz rozczarowujący seks, wtedy nie pozostaje Ci nic innego jak wypić kolejną lufę, aby się dowartościować.

W porządku Panie „Hair-Dye-and guyliner”. A czy dywan pasuje do zasłon? Aktualnie kładę panele. Polecam Ci.

Masz dwóch synów: 10 i 14 lat. Jakim jesteś ojcem? Jestem każdym rodzajem ojca. Z jednej strony jestem dość konserwatywny, a z drugiej strony gdy moi synowie zapraszają znajomych, zachowują się w stylu: „O rany! Zobaczcie te tatuaże. Twój tata jest szalony!” Mamy taka małą ligę, chce ich ukształtować nim skończą 10 lat. Największy wpływ na nich mam bowiem w pierwszych 11 latach

Czy opowiadałeś swoim synom o incydencie z 2003 gdy zostałeś zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu? Nie. I nie zamierzam nigdy im o tym mówić. Nikt nie chciałby słyszeć o tym, że jego ojciec spędził noc w areszcie. Jest to jedna z tych rzeczy z których nie jestem dumny, to było niebezpieczne. To była zwykła noc ze znajomymi: piwo, wino, drinki. A mam 170 cm i ważę 65 kilo. Z powrotu do domu pamiętam czerwone światło a później już tylne siedzenie radiowozu. Nie było to moja chwila dumy.

Czy poczułeś się urażony po tym jak Johnny Rotten z Sex Pistols nazwał Green Day’a pozerami i grupą onanistów? Nie. Ten facet nigdy nie powiedział o nikim nic miłego. Jest zgorzkniały. Kogo On obchodzi?

Nie jesteś religijnym facetem. Co według Ciebie się z nami stanie gdy kopniemy w kalendarz? Myślę, że gdy przyjdzie na mnie czas, to będę miał problem żeby dogadać się z tymi całym gwiazdozbiorem. Ale przynajmniej nie jestem Michael’em Jacksonem na którego w niebie czeka Elvis żeby go kopnąć w tyłek. Bo on właśnie czeka na niego tam na górze, z parą mosiężnych pierścieni z wygrawerowanym imieniem Michaela. Słyszę, że zamierzają wybrać nowego Króla Popu. Wiec i ja tez chciałbym dorzucić swoją cegiełkę.

W porządku. Jeśli zatem nadejdzie w końcu Twój czas, jaki chciałbyś napis na swoim nagrobku? Nie przywiązuje do tego wagi i nie będę tego robił tak długo jak nie nadejdzie „Time Of Your Life”

Green Day Polska 2001-2010
wykonanie: ptaszynski.biz